Miało miejsce tylko jeden raz
2026
analogowa odbitka fotograficzna, 30 × 40 cm,
autorski proces technologiczny
wideo, 3′25″
seria fotografii dokumentujących proces,
druk pigmentowy na papierze archiwalnym, 30 × 40 cm
W projekcie Miało miejsce tylko jeden raz zajmuję się fotografią jako nośnikiem pamięci oraz jej materialną nietrwałością. Punktem wyjścia jest analogowa odbitka wykonana z negatywu przedstawiającego mojego dziadka. Wybór rodzinnej fotografii pozwala mi połączyć osobistą historię z właściwością medium, którego jednym z podstawowych zadań jest zachowywanie śladu po tym, co minęło.
Na potrzeby pracy opracowałam proces, w którym obraz zostaje poddany stopniowej destrukcji termicznej. Rejestruję jego zanik w formie filmu i fotografii. Proces rozpadu staje się częścią pracy i prowadzi do stopniowej utraty przedstawienia, które początkowo miało służyć jego zachowaniu.
Punktem odniesienia jest dla mnie idea sztuki autodestrukcyjnej Gustava Metzgera. Tytuł pracy inspirowany jest fragmentem książki Rolanda Barthesa Światło obrazu.
Muzyka: Sebastian Pypłacz
autorski proces technologiczny
wideo, 3′25″
seria fotografii dokumentujących proces,
druk pigmentowy na papierze archiwalnym, 30 × 40 cm
W projekcie Miało miejsce tylko jeden raz zajmuję się fotografią jako nośnikiem pamięci oraz jej materialną nietrwałością. Punktem wyjścia jest analogowa odbitka wykonana z negatywu przedstawiającego mojego dziadka. Wybór rodzinnej fotografii pozwala mi połączyć osobistą historię z właściwością medium, którego jednym z podstawowych zadań jest zachowywanie śladu po tym, co minęło.
Na potrzeby pracy opracowałam proces, w którym obraz zostaje poddany stopniowej destrukcji termicznej. Rejestruję jego zanik w formie filmu i fotografii. Proces rozpadu staje się częścią pracy i prowadzi do stopniowej utraty przedstawienia, które początkowo miało służyć jego zachowaniu.
Punktem odniesienia jest dla mnie idea sztuki autodestrukcyjnej Gustava Metzgera. Tytuł pracy inspirowany jest fragmentem książki Rolanda Barthesa Światło obrazu.
Muzyka: Sebastian Pypłacz